Gjerdstadvatnet
Znacie geocaching? Pokrótce, jest to zabawa w poszukiwanie ukrytych
wokół nas „skarbów” (geocache). Do pomocy mamy aplikację na telefonie z GPS, dzięki
której je odnajdujemy. Tę formę zabawy polecili
nam znajomi jakiś czas temu i od tego czasu „zbieramy” goecache podczas prawie
każdej naszej wyprawy.
W pewną kwietniową niedzielę wybraliśmy się na wycieczkę aby
znaleźć kilka geocachy. Decyzja padła na wyspę Tromøy w Arendal i największe jezioro na tej wyspie - Gjerdstadvatnet. Zaparkowaliśmy na małym parkingu gdzie
zaczyna się szlak (współrzędne parkingu 58.461305, 8.839780). Znajduje się tam
również tablica informacyjna.. Cała trasa jest świetnie oznaczona jako
niebieski szlak, nie ma więc najmniejszych problemów z odnalezieniem właściwiej
drogi.
Przeszliśmy całą trasę wokół jeziora, a dodatkowo odwiedziliśmy jettegrytte...
...oraz
punkt widokowy na jezioro. Można tam rozpalić ognisko i zażyć kąpieli w wodach
jeziora jeśli ktoś ma na to ochotę.
Na koniec wyprawy aplikacja licząca
kilometry pokazała 7,85 km więc wcale niemało, a nasz zasób znalezionych geocachy
wzbogacił się o 20 znalezionych skrzynek.
Podsumowując:
Plusy:
+ trasa dość łatwa, choć jest kilka stromych zejść i podejść
+ dużo pięknych kładek i mostów
+ dużo miejsc gdzie można rozpalić ognisko lub grilla
+ możliwość kąpieli
+ wspaniałe widoki na jezioro
+ sporo łatwych do odnalezienia geocache’y
Minusy:
- trasa nie nadaje się na wyprawę z wózkiem zarówno
dziecięcym jak i inwalidzkim ani też na rower.










Komentarze
Prześlij komentarz